Forum Suzuki SV - SVforum.pl
https://suzukisv.com.pl/

Remont silnika SV 1000
https://suzukisv.com.pl/viewtopic.php?f=23&t=9384
Strona 1 z 2

Autor:  MarQS [ 20 lut 2013, o 18:55 ]
Tytuł:  Remont silnika SV 1000

Witajcie.
W SV padla mi środkowa uszczelka i cieknie olej :(
Początkowo byłem przekonany co do remontu lecz im czesciej o tym myślę tym bardizej się zastanawiam nad remontowaniem .
Chciałem wymienić"
Uszczelki uszczelniacze łożyska łańcuchy tarcze sprzęgla śruby głowicy i Korbowodów panewki oddac do pokrycia dwusiarczkiem molibdenu

I Tu jest pytanie czy warto mi pachac kase w ten silnik czy lepiej kupić inny używany na allegro a zgwarancją rozruchową ? Oczywiście po wcześniejszym pomiarze Ciśnienia na obu cylindrach

Silnik goły z przebiegiem niby 12tys jest za 2700 a koszt tego remontu oscylował by w kwocie ok 3200

Autor:  Jankoś [ 20 lut 2013, o 18:59 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

A Twój ile ma nakręcone km?

Kupując używkę nigdy nie wiesz na co trafisz, robiąc to wszystko w swoim miałbyś spokojną głowę i pewność...

Autor:  Cougar [ 20 lut 2013, o 19:02 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Zależy też czy sam wszystko ogaraniesz. Robota też podrażni koszty.

Autor:  MarQS [ 20 lut 2013, o 19:08 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Mój ma 22 tys nakulane

Będe robił sam jedynie rozrząd oddam znajomemu do ustawienia .sprzęt i narzędzia mam, Łącznie z kluczmi dynamometrycznymi itp. zielony w sprawach mechniki nie jestem tak wiec myślę dam rade ;)

A przy okazji przemaluje sobie silnik na czarno :obity:

Autor:  lasooch [ 20 lut 2013, o 19:13 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Robisz remont dlatego, że coś tam Ci cieknie. A teraz wyobraź sobie jaki :cenzura: będzie, jak nowy silnik też będzie się gdzieś tam pocił ;) I w życiu nikt Ci nie da na to żadnej gwarancji :P Z resztą wycieki nie pojawią się tuż po odpaleniu, tylko pewnie po jakimś czasie, jak się już maszyna dobrze rozgrzeje... Jeżeli Twój silnik nie jest jakiś wadliwy, to chyba lepiej się nim zająć niż kupować kota w worku.

Autor:  Jankoś [ 20 lut 2013, o 19:15 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

robiąc sam w takim budżecie to chyba bez problemów się zmieścisz i jeszcze zostanie ;)

Tamten tak naprawdę nie wiadomo ile ma najechane, jak go katowali. Jak masz narzędzia i wiedzę to nie widzę innej opcji

Autor:  MarQS [ 20 lut 2013, o 19:28 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

no 3200 podałem z zapasem małym
Bo uszczelki wychodzą 1100 org
uszczelniacze pokry zaworowych 250 zamiennik
uszczelnaicze zaworowe 100 zamiennik
na reszte uszczelniaczy licze ok 200 org
łożykska myśle że 400zł straczy
łańcuchy 250 DID
sprężyny tarcze i przekładki sprzęgła 600 VESRACH
Pokrywanie panewek ze szlifowaniem 100
TO daje 3000

+KOSZTA śrub które też mogą być nie małe jak na śruby :obity:

Mam nadzieje ze tłoki będą przyzwoicie wyglądać i luz miecy tuleją cylindra a tłokiem nie będzie jakoś kosmicznie wielki
ew 2 kompety pierścieni ( Kwota myśle ok 400 zł )

Cena uszczelek mnei poprstu zwaliła z nóg ale jk udadza mi sie obecne zakupy w USA to prawdopodobnie uszczelki i reszte czesci do silnika również zamówię z tamtąd
(Nowy komplet uszczelek 198 dolarów w serwisie SUZUKI)

Autor:  Factory [ 20 lut 2013, o 21:23 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

przy 22 tys.??? to chyba ma lekko więcej albo taki niefart.

Autor:  MarQS [ 20 lut 2013, o 22:26 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

moto prawdopodobnie wpadło w wode po szlifie wiec przez to uszczelki wygryzło
Albo jakaś mądra głowa myła silnik karcherem z bliska a wiem że kilku znajomych juz na tym się przejechało myjąc silnik w ten sposób objaw mieli podobny ...

Ale nie ma co gdybać tza działać :) Zuzia w maju chce latać !

Autor:  Jankoś [ 20 lut 2013, o 22:33 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Maju? a kwiecień to co już chyba jest realny? ;> marzec to styka na remont silnika :P

Autor:  MarQS [ 20 lut 2013, o 22:41 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

$$
Malowanie Lusterka barracudy oploty GiPro Klocki Łożyska wahacza i amora uszczelnienie przodu z gixera i do tego ten remont tak wiec MAJ jest realny :P

Autor:  BlackN [ 21 lut 2013, o 00:01 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

MarQS napisał(a):
Mój ma 22 tys nakulane


Na Twoim miejscu, wymieniłbym tylko to co potrzebne do usunięcia wycieku i jeżdziłbym dalej. Ten przebieg, to mniej więcej 1/4 "kwalifikacji" do remontu. Sprawdź, czy czasem odma ci się nie zatkała, bo to też może byc przyczyną wycieku ze skrzyni korbowej.

Autor:  MarQS [ 21 lut 2013, o 00:52 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Z jednej strony może i masz rację ale no jak już będe miał pacjenta na stole to warto by było ten tysiąc zł dołożyć i dac mu te łożyska i łańcuchy .

Autor:  Art.B [ 21 lut 2013, o 08:36 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Wrzuć fotki z zaznaczonym miejscem wycieku.
W tym silniku nie ma żadnej środkowej uszczelki. Kartery są składane na szczeliwie (no dobra, taka płynna uszczelka ;) ).
Jeśli faktycznie wypchnęło szczeliwo, to potrzebujesz: 2x uszczelka głowicy, 2x uszczelka pod cylinder, uszczelka pokrywy sprzęgła, uszczelka pokrywy alternatora, uszczelniacz wałka zdawczego, kilka o-ringów. Obowiązkowo wymiana wszystkich o-ringów między karterami i pod pokrywą. Uszczelki pokryw zaworów powinny przetrwać w dobrym stanie. Co do łańcuszków rozrządu to należało by je zmierzyć, przy tym przebiegu powinny być grubo poniżej 50% zużycia, choć zawsze można wymienić (2x 190zł i spokój na 50k km).
Zatem uszczelki głowicy 2x135zł, uszczelki pod cylindry 2x 62zł, uszczelka pokrywy sprzęgła 25zł, uszczelka pokrywy alternatora 20zł, uszczelniacz wałka zdawczego ok 40zł, tubka pasty Dirko ok. 25zł, o-ringi nie więcej niż 20zł, łańcuszki rozrządu 380zł.
Wychodzi 904zł.
Co do reszty: przy tym przebiegu cylindry, tłoki i pierścienie nie powinny nosić nawet większych śladów zużycia (w mojej TL z ponad 50k km wszystko mieściło się w górnej granicy tolerancji montażowej!). Panewek nawet nie ruszaj jeśli nie ma ku temu powodu (zresztą bez plastigage i tak pasowania nie zmierzysz). Łożyska weryfikuje się według stanu, wymiana wszystkich w ciemno nie ma sensu. Jeśli już to tylko łożysko wałka zdawczego (najszybciej dostaje w d...) i to tylko na naprawdę dobrej jakości. Sprzęgło też w zależności od stanu, jeśli mieści się w normie, to zawsze można zrobić później (w końcu to szybka robótka jest). Jeśli tłukł się kosz sprzęgłowy (właściwie antyhopping), to można to zrobić, trzeba tylko mieć know-how. Jeśli silnik nie żarł oleju, to głowice zostaw w spokoju. Sprawdź sobie tylko luzy zaworowe i w razie potrzeby skoryguj. Śruby głowicy możesz z czystym sumieniem zostawić stare, chyba że silnik był już wcześniej nie wiadomo ile razy rozbierany.
W sumie to by było na tyle, 1 dzień roboty i koszt poniżej 1k PLN.

Autor:  lpt [ 21 lut 2013, o 09:37 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Art.B napisał(a):
W sumie to by było na tyle, 1 dzień roboty i koszt poniżej 1k PLN.


No pocieszająca to informacja ale pozwole sobie skorygować o montaż/demontaż silnika, który również zajmuje trochę czasu. Do tego potrzebne są odpowiednie klucze krzyżowe do ściągania "nakrętek" z śrub silnikowych ( krzyżowe klucze nasadowe można zrobić ze zwykłych nasadek, ale niestety koszt dochodzi - chyba 3 sztuki są potrzebne ).

Uszczelka sprzęgła/alternatora - o ile jej nie zerwie, to może chyba zostawić stare ? Chociaż na szczęście to koszt nie jest duży.

A jak wypada wymiana rozrządu ze ślizgami + napinacze ? Nie warto tego sprawdzić na początku ( przy złożonym silniku ) na jakim zakresie działa napinacz ? ( jakaś drobna informacja na temat rozciągniętego łańcuszka ) Akurat jeśli na prawdę ma przebieg 22 000, to nie dotykałbym tego.

Skłaniałbym się do 3 dni pracy z takim czymś - łącznie ze ściągnięciem z ramy, rzeźbieniem nasadek, kilka wycieczek do sklepu itp... ;) Silnik też bym sobie umył na początek ( ja już mam czyściutki :D )

Autor:  MarQS [ 21 lut 2013, o 09:58 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Tego czy jednostka żarła olej nie jestem w stanie powiedzieć bo olej znajdowałem zawsze po chwilwym postoju pod silnikiem :/

Art.B Nawet niewiesz jak mnie pocieszyłeś informacjami o uszczelkach :D

Autor:  Art.B [ 21 lut 2013, o 10:05 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Oczywiście dniówka na sam silnik,jeśli nie znajdzie się środku jakieś "niespodzianki", bez demontażu i montażu w moto. Przynajmniej mnie to tyle zwykle zajmuje.
Co do zakresu robót, to wszystko naturalnie zależy od stanu, który weryfikujemy po demontażu. Aczkolwiek przy faktycznym przebiegu 22k km nie powinno się znaleźć niczego niepokojącego. Mycie silnika przed demontażem jest raczej rzeczą oczywistą...
Nie da się ukryć, że bez odpowiednich narzędzi i wiedzy lepiej samemu się za to nie brać i dać zarobić profesjonaliście.
Wtedy trzeba dołożyć następny 1k PLN za robociznę.

Autor:  MarQS [ 21 lut 2013, o 10:24 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

a w sumie nie będe zakładał nowego tematu .
Czasem podczas jazdy z okolic przedniego cylindra dało się usłyszeć takie prychnięcie niewiem jak to nazwać (najczęściej przy dochamowaniu podczas tego zjawiska spadąły obroty .
Regulacja Zaworów wystarczy czy jednak coś poważniejszego ?

Autor:  kacperski [ 21 lut 2013, o 10:29 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

Wypada zapłon. Zaczął bym po prostu od świec i filtra powietrza. Nie słyszałem jeszcze żeby komuś się udało to w 100% wyeliminować.

Autor:  MarQS [ 21 lut 2013, o 10:32 ]
Tytuł:  Re: Remont silnika SV 1000

w sumie racja przewody i świece są stare więc może to być to ;)
Naszczęscie 2 irydówki już jadą ;)
Filtr odpada ( NOWY K&N )

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/